#Polski Podarek #Misja #Biznes #WspieramyPolskichProducentów

22 maj 2020

W dzisiejszym artykule chcę przedstawić szerzej idee przyświecającą firmie Polski Podarek, nasze spojrzenie na świat oraz motywację do wspierania polskich manufaktur rolno-spożywczych, a także rękodzielników. Nie będzie zatem „kluczowych fraz”, a jedynie opis tego jak my jako twórcy i jednocześnie zespół Polskiego Podarku rozumiemy naszą misję.
Wspieranie polskich producentów stało się nie tylko bieżącym trendem, ale również niejako obywatelskim obowiązkiem. Dojrzałe społeczeństwa rozumiejąc rolę krajowych przedsiębiorstw w gospodarce dzięki edukacji od najmłodszych lat podczas dokonywania wyboru produktów jakie trafiają do ich koszyka stawiają na produkty pochodzące nie tylko z ich kraju, ale również z ich regionu. Każdy komu na sercu leży rozwój gospodarczy jego kraju powinien wiedzieć, że kraj bogaci się tylko wtedy gdy do kraju napływa kapitał, co możliwe jest przede wszystkim poprzez eksport. Działanie jedynie w skali krajowej powoduje przepływ kapitału od osoby A do osoby B, nie buduje jednak co do zasady bogactwa narodu. Należy zadać sobie zatem pytanie, w jaki sposób zbudować większą liczbę polskich przedsiębiorstw, którzy w przyszłości podbiją zagraniczne rynki? Aby odpowiedzieć na to pytanie konieczne jest postawienie kolejnych pytań, jakie produkty są naszym atutem? z czego słynie polska? W jakich sektorach gospodarki możemy upatrywać sukcesu mając na uwadze stosunkowo niski poziom dostępnego kapitału?
Odpowiadają na pierwsze pytanie należy stwierdzić iż nie ma globalnych firm, które wcześniej nie zdobyły doświadczeń na rynku lokalnym, nie zbudowały dobrze prosperującego modelu biznesowego, nie zgromadziły niezbędnej bazy majątku trwałego pozwalającego na konkurencję z globalnymi graczami, ale także nie wytworzyły odpowiedniego poziomu kapitału (w tym wiedzy) niezbędnej do wejścia na zewnętrzne rynki. Analizując nasze gospodarcze mocne i słabe strony oraz możliwość osiągnięcia sukcesu przez jakiś sektor gospodarki należy jednoznacznie stwierdzić, że naszym narodowym dobrem i zarazem dziedzictwem jest szeroko pojęty sektor rolny, spożywczy i kulinarny.
Chcąc zatem pomóc polskim producentom żywności w budowaniu globalnej pozycji pierwszym krokiem do tego jest zmiana nawyków zakupowych. Za każdym razem gdy sięgamy w sklepie po produkt, który trafi do naszego koszyka powinniśmy wybierać te, które produkowane są nie tylko w polskich zakładach, ale przede wszystkim te, które pochodzą od producentów z polskim kapitałem. Dokonanie takiego wyboru w większości stacjonarnych sklepów jest nie lada wyzwaniem, pomóc natomiast z pewnością może dokonywanie zakupów online, w sklepach sprzedających jedynie polskie produkty, takich jak np. www.polskipodarek.pl . Nasz z pozoru prosty wybór, o którym nie myślimy mijając sklepowe półki de facto stanowi kluczową decyzję – do kogo trafi wydana przez nas złotówka. Gdy złotówka ta trafi w odpowiednie ręce Polska jako kraj wzbogaci się, niewielcy producenci staną się więksi, zainwestują w nowoczesny park maszynowy, zatrudnią ludzi, itd. Kapitał pozostanie w Polsce, a nie wyjedzie za granicę. Nie jest również tajemnicą, że polski przedsiębiorca znający każdego swojego pracownika, mający świadomość odpowiedzialności za każdego z zatrudnionych w czasach trudnych nie spojrzy jedynie na wynik tabelki wskazującej wynik finansowy, ale również bardzo często podejmie decyzje o poniesieniu swojej straty po to aby utrzymać miejsca pracy. Ten niedoceniany czynnik stanowi również sedno gospodarki, bowiem świadczy o odporności nie tylko na kryzysy, ale również krótkotrwałe spadki koniunktury. Możemy zatem mieć gospodarkę odporną na wstrząsy – stabilną, bądź gospodarkę będącą tanią siłą roboczą w dobrych czasach, która w czasach kryzysu spowoduje ogromne bezrobocie. To wszystko jest niezwykle ważne dla naszego codziennego funkcjonowania, ale również do budowy pozycji kraju i krajowych podmiotów w globalnej gospodarce. Być może jest to trudne, jednak bez zmiany naszych codziennych nawyków, świadomości konsekwencji podejmowanych z pozoru prostych decyzji nie da się zbudować potęgi gospodarczej. Nie wspomniałem dotychczas o kwestii konkurencji cenowej oraz jakościowej, która jest tu również ważna, niemniej uważam iż polskie podmioty zbudowały już na tyle wysoką jakość oraz do tego stopnia nauczyły się konkurować na krajowym rynku, że ten czynnik nie stanowi istotnego problemu, a w zakresie jakości w zdecydowanej większości przewyższa oferowane przez zagraniczne koncerny produkty żywnościowe.
Jaka jest możliwa perspektywa?
Światowa gospodarka, której częścią jest nasz rynek krajowy stawia nam szereg wyzwań w celu zbudowania siły polskich firm, które produkują najwyższej jakości produkty, zdrowe dla naszego organizmu, a także z poszanowaniem naturalnego środowiska oraz tradycji. Jak wspomniałem powyżej dokonanie poprawnego wyboru w sklepie stacjonarnym jakie znamy (Biedronka, Lidl, Żabka, itp.) jest często niemożliwe, ponieważ spotkanie w tych miejscach naprawdę wartościowych produktów pochodzących z małych, polskich manufaktur jest rzadkością. Pierwszym krokiem, w którym nawiasem mówiąc może pomóc pandemia COVID19 jest dokonywanie zakupów przez internet w sklepach wspierających polskich, regionalnych producentów rolno-spożywczych. W momencie gdy wyrobimy w sobie taki nawyk, a środki finansowe popłyną do małych manufaktur pozwoli to na tyle wzmocnić te niewielkie podmioty, osłabiając jednocześnie globalne koncerny, że również w popularnych sklepach stacjonarnych będziemy mieć możliwość dokonać dobrego wyboru. Skąd ta pewność? Wystarczy zaobserwować rewolucję na rynku piw regionalnych (craft beers), aby przekonać się o tym, że konkurencja lokalnych browarów z wielkimi graczami, może być wyrównaną walką, a globalni producenci mogą się zdziwić w jak szybkim tempie lepsze produkty, mimo iż są nieco droższe wypierają z rynku gorsze, masowe dobra. Kolejnym etapem rozwoju mogłoby być wyjście polskich producentów na zewnętrzny rynek. Tutaj również mamy nie tylko szanse, ale i przewagi. Dlaczego? Ogromna liczba polskich pracowników zatrudniona jest w zagranicznych firmach, obsługując nie tylko polski, ale również zagraniczne rynki. Posiadamy know-how, znamy języki i powoli pozbywamy się zupełnie nieuzasadnionych kompleksów. Mamy zatem ogromne możliwości i kapitał w postaci ludzi, którzy mogą zbudować przedsiębiorstwa oparte na jakości, poszanowaniu środowiska i tradycji, ale także myślące z sposób biznesowy i globalny, czego poniekąd jeszcze nam brakuje, bowiem na ten czas pozostajemy stłumieni przez większych i skupiamy się na przetrwaniu. Jest to plan na dziesięciolecia, niemniej jest wykonalny i jako Polski Podarek dołożymy naszych wszelkich starań aby producenci jak Winnica Jasiel, Twój Ogród, M. Pelczar Chocolatier mogły za kilka lub kilkanaście lat z powodzeniem radzić sobie na rynkach zagranicznych budując jednocześnie dobrobyt Polski, a także organizacje w których praca będzie przyjemnością.
Mam nadzieję, że poprawiająca się świadomość polskich konsumentów będzie dalej rosła, z czasem mali producenci poprzez organiczny wzrost zgromadzą niezbędny kapitał, a na rynku produktów rolno-spożywczych nastąpi analogiczna rewolucja do tej jaka miała miejsce na rynku piw, co w dalszej perspektywie przyczyni się do bogactwa narodu.